Developres Rzeszów
Odwiedziło nas 422502 gości

Wygrywamy na wyjeździe

 

 

Spotkanie nieudanym atakiem rozpoczęła Helene Rousseaux. Po błędzie w przyjęciu po naszej stronie, gospodynie wyszły na dwupunktowe prowadzenie (2:0). Na szczęście gościom udało się doprowadzić do wyrównania (3:3), a nawet wyjść na sześciopunktowe prowadzenie po skutecznym ataku Adeli Helić i pipe’ie Helene Rousseaux (6:12).  Gospodynie zaczęły odrabiać straty, głównie dzięki dobrej postawie Polak i Trivunović, ale też błędach własnych ze strony rzeszowskiej ekipy  (11:15). Ze skrzydła autowym atakiem „popisała się” Dreczka, jej błąd udało się jednak naprawić Polak (15:21). Swoją przewagę rzeszowiankom udało się jeszcze powiększyć blokiem. Ze środka dzielnie odpowiadała jednak Purchartowa. Dużo błędów własnych po stronie gospodyń oraz dobra gra zawodniczek Developresu SkyRes Rzeszów sprawiły, że w tym secie szala zwycięstwa przeważyła się właśnie na stronę gości (18:25). W tej odsłonie najwięcej punktów dla gospodyń zdobyła Patrycja Polak (5 pkt), która jednak przyjmowała tylko z 20% skutecznością. Po drugiej stronie siatki najlepsza była Adela Helić, zdobywczyni 6 pkt, atakująca z 60% skutecznością.

 

Początek drugiej partii należał do zawodniczek MKS-u – panie wyszły na dwupunktowe prowadzenie po punktowej zagrywce Purchartovej (2:1). Nie na długo mogły się cieszyć przewagą, gdyż szybko została ona im odebrana przez Rousseaux (4:4). Gospodynie były jednak lepsze również w dalszej części seta, głównie ze względu na duże kłopoty w przyjęciu, jakie miała drużyna z Rzeszowa (11:7). W tym secie to rzeszowianki musiały walczyć o odrobienie strat (14:10). Również rzeszowski blok nie był problemem dla dąbrowianek, zwłaszcza dla Patrycji Polak, która radziła sobie z nim w tej partii bez żadnych problemów (17:14). Trzy punkty z rzędu zdobyte ze środka przez gospodynie powiększyły jeszcze ich przewagę (20:14). Mimo, iż w końcu rzeszowiankom udało się zablokować Purchartovą, kolejny punkt dla gospodyń zdobyła ze skrzydła Polak. Z przechodzącej piłki skutecznym atakiem popisała się Żabińska. Niestety, na nic się to zdało, gdyż gospodynie po raz kolejny kilkakrotnie przedarły się przez nasz blok. Szanse naszej ekipy próbowała przedłużyć Adela Helić – jej postawa przywróciła życie w naszą grę i panie zaczęły odrabiać punkty, jednak ostatecznie to MKS Dąbrowa Górnicza był górą (25:22). Po dwóch partiach wciąż najlepiej punktującą zawodniczką gospodarzy była Patrycja Polak (10 pkt), natomiast po stronie gości identycznymi zdobyczami punktowymi pochwalić się mogły Adela Helić i Helene Rousseaux (obie po 10 pkt). U gospodyń najlepiej przyjmowała ich libero, Kinga Drabek (75% przyjęcia skutecznego i 25% perfekcyjnego), a u rzeszowianek – Klaudia Kaczorowska (55% przyjęcia pozytywnego i 18% perfekcyjnego).

 

Trzecia partia rozpoczęła się szczęśliwie dla gości (0:2). Już na początku seta, po ataku Adeli Helić, powiększyły swoją przewagę (2:6).  Bo autowym ataku Trivunović, jeszcze ją zwiększyły (2:8). Niestety, przewaga rzeszowianek szybko zaczęła topnieć (8:10). O jej odbudowanie dzielnie walczyła Helene Rousseaux (11:15). Obie drużyny próbowały powiększyć swoje zdobycze punktowe, przez co wynik wahał się co chwilę to w jedną, to w drugą stronę, mimo to jednak rzeszowianki wciąż były górą (13:20). Ich przewaga jeszcze wzrosła, gdy w ataku pomyliła się Patrycja Polak, która następnie została zablokowana (13:22). Polak zaliczyła również błąd podwójnego odbicia. Rozbiło to grę gospodyń, które nie potrafiły się odnaleźć w końcówce tego seta. Rzeszowianki zapisały na swoim koncie zwycięstwo w kolejnej partii (14:25). Po trzech setach w drużynie MKS-u to Patrycja Polak wciąż była najlepiej punktującą zawodniczką (13 pkt). Po rzeszowskiej stronie palmę pierwszeństwa dzierżyła Adela Helić (16 pkt).

 

Czwarty set asem serwisowym rozpoczęła Patrycja Polak (1:0). Mimo tego drobną przewagę udało się wywalczyć rzeszowiankom (3:4). Udaną kiwką z drugiej piłki popisała się rozgrywająca MKS-u. Szybko jednak pipem odpowiedziała Rousseaux (5:8). Punkt z zagrywki zdobyła Michalewicz, ze środka zdecydowanie zagrała Monika Ptak. Mimo to po chwili zagrywkę zepsuła Klaudia Kaczorowska. W ataku pomyliła się Rousseaux i gospodynie doprowadziły do wyrównania. Po asie serwisowym Polak wyszły nawet na prowadzenie (10:9). Wynik wyrównała zaraz Helene Rousseaux. Kolejny punkt zdobyła, plasując tuż za blok (10:11). Błąd piłki rzuconej odgwizdano Kaczmar i znowu zawodniczki MKS-u były górą. Nie na długo, gdyż po krótkiej Moniki Ptak to zawodniczki Developresu prowadziły (15:17). Przewagę tę powiększyła jeszcze Rousseaux, atakując po bloku (18:21). Pierwszą piłkę meczową dla rzeszowskiej ekipy zdobyła Kaczorowska (21:24). Rzeszowianki mecz zakończyły blokiem (22:25) . MVP wybrana została Adela Helić. Zawodniczka MKS-u Dąbrowy Górniczej, Patrycja Polak w całym meczu zdobyła 20 pkt. Najlepiej przyjmowały Aleksandra Lipska (60% przyjęcia pozytywnego i 40% perfekcyjnego) oraz Kinga Drabek (67% przyjęcia pozytywnego i 22% perfekcyjnego). W ataku najlepiej radziły sobie Agata Michalewicz (75%) i Barbora Purchartova (73%). Po rzeszowskiej stronie najlepiej przyjmowała Klaudia Kaczorowska (56% przyjęcia pozytywnego i 12% perfekcyjnego),  a atakowała – Helene Rousseaux (65%).

 

MVP: Adela Helić

 

DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW: Rousseaux, Ptak, Żabińska, Kaczmar, Helić, Kaczorowska, Sawicka (L)

MKS DĄBROWA GÓRNICZA: Martiniuc, Dreczka, Purchartova, Polak, Michalewicz, Trivunowić, Drabek (L)

 

MKS DĄBROWA GÓRNICZA-DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW 1:3 (18:25, 25:22, 14:25, 22:25)


tekst Magdalena Solecka

SPONSORZY
ZŁOTY
SREBRNY
TECHNICZNY
PARTNER KLUBU
NEWS
13/12/2017
Hayley Spelman: Developres SkyRes Rzeszów to świetny zespół W dzisiejszym meczu inaugurującym fazę grupową Ligi Mistrzyń w czterech setach pokonaliśmy zespół ASPTT Mulhouse VB. Rozczarowania wynikiem nie ukrywała zawodniczka francuskiej drużyny, Amerykanka Hayley Spelman. ...
KUP TERAZ